Niepozorne „ę” i „en” to jedne z tych elementów języka polskiego, które potrafią przysporzyć niemało kłopotów. Choć często brzmią podobnie, ich zapis rządzi się konkretnymi zasadami. Nie wystarczy polegać na słuchu — trzeba znać kontekst i strukturę słowa, by uniknąć błędu.
Różnica między formami jak „będę” i „bende” wydaje się oczywista… dopóki nie trzeba szybko coś napisać. W takich momentach łatwo o pomyłkę, szczególnie że końcówki z „ę” mogą zmieniać się w wymowie w zależności od sąsiednich spółgłosek. Z kolei „en” pojawia się tam, gdzie głoska nosowa już nie występuje, ale została utrwalona w zapisie, jak np. w wyrazie „tętent”.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy twoje wyczucie językowe działa bezbłędnie, czas przyjrzeć się słowom, które wyglądają i brzmią podobnie, ale tylko jedna forma jest poprawna. Pisownia „ę” i „en” to doskonały sprawdzian ortograficznej precyzji i uważności. Gotowy?
